Dzień 5
Rano jesteśmy w Esnie. Niestety w grudniu śluza w Esnie jest zamknięta (tak jest prawie przez cały okres zimowy), dlatego nie było przeprawy statkiem, cumujemy w Esnie i stąd udajemy się autokarem do Luksoru. Jako pierwsze oglądamy Kolosy Memnona. Znajdują się one na równinie która rozpościera się między Nilem a Doliną Królów i są jedyną pozostałością po niegdysiejszej świątyni poświęconej faraonowi Amenchotepowi III. Kolosy to dwa gigantyczne posągi, o wyskości 20 metrów, wykute z jednolitych bloków piaskowca, a przedstawiają właśnie postać Amenchotepa III. Po zrobieniu paru zdjęć jedziemy dalej. Kolejnym punktem jest Deir El- Bahari czyli świątynia grobowa królowej Hatszepsut i jej ojca Tutmozisa I. Świątynię wybudoawł geniusz architektoniczny Senmut. W niezwykły sposób wykorzystłl fantazyjność znajdujących się w tle skał, oraz naturalne tarasy skalne w które wbudowal świątynię. Cała świątynia składa się z trzech tarasów i do każdego z nich wiodą schody. Na dolnym tarasie niegdyś znajdował się ogród z drzewami mirrowymi i fontannami. W świątyni jest oczywiście mnóstwo turystów z zagranicy, ale i egispkie wycieczki szkolne. Dzieciaki chętnie pozują do zdjęć, a wręcz przepychają się aby tylko stanąć obok takich "białych dziwolągów" jakimi dla nich jesteśmy my europejczycy.
I kolejny etap naszego zwiedzania to Dolina Królów. Z parkingu do Doliny wiozą nas małe samochodziki-wagoniki. Coś co znów nas niezmiernie porusza to ogrom gór wznoszących się wokół doliny, no i oczywiście ta ilość grobowców wykutych w skałach. Jest ich tutaj aż 62. Faraonowie Nowego Państwa (1550-1070 r. p.n.e.) wiedząc, że piramidy nie chroniły grobowców przed rabusiami postanowili wykuć i ukryć swoje grobowce w skałach Wzgórz Tebańskich. Wszystkie grobowce były budowane według tego samego schematu : trzy korytarze położone jeden za drugim prowadzą do przedsionka, a dalej do głównej sali, gdzie znajdował się sarkofag. Dziś wszystkie grobowce są puste, ale na szczęście działaniu czasów i złodziei oparły się dekoracje na ścianach - malowidła i reliefy przedstawiające zmarłego faraona żeglującego łodzią przez świat zmarłych. Co ciekawe praktycznie wszystkie grobowce (oprócz grobowca Tutenchamona) zostały obrabowane z kosztowności zaraz po pogrzebach władców. W ramach ceny biletu mamy wstęp do trzech grobowców. Grobowce w Dolinie Królów jak wszystkie inne zabytki Egiptu robią niezwykłe wrażenie. Ile pracy kosztowało wykucie takich wspaniałości w litej skale, przy pomocy prymitywnych narzędzi. Z Doliny Królów przewodniczka zabiera nas na zwiedzanie manufaktury alabastru, czyli małego warsztatu w którym wyrabia się przeróżne naczynia, ozdoby i figurki właśnie z alabastru. A wykonuje się to ręcznie, ale pomagając sobie nowoczesnymi urządzeniami do szlifowania. Niemniej jednak dla turystów robi się małe pokazy jak to dawniej wykonywano prymitywnymi narzędziami. I owszem, owszem te małe arcydzieła sztuki zachwycają nas, ale trzeba zaznaczyć, że nie są to tanie rzeczy.
Na obiad już dosyć późny wracamy na statek. A po obiedzie mamy czas wolny, aby troszkę poleżeć i odpocząć po całym dniu na górnym pokładzie statku. To już nasza ostatnia noc na pokładzie Crocodila, kolejną spędzimy w pociągu jadącym do Kairu. ciąg dalszy ...
Zobacz także: Galeria Zdjęć, Filmy, Książki, Wycieczki
|