Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
 
 
Egipt 2004 - Beata i Janusz część 11
Autor: Beata (Janusz) 2006.12.01

Dzień 13,14

Kolejne dwa dni spędzamy przede wszystkim na plaży, na spacerach. Małżonek snurkuje trochę na rafie obok hotelu, gdyż rafa jest tutaj wyjatkowo piękna i to bez dalekiego wypływania. Zresztą aby zobaczyć kolorowe rybki nie trzeba wychodzić daleko w głąb morza. Rybki podpływają prawie pod sam brzeg, ocierają się prawie o nasze nogi. Takie stworzenia możemy w Polsce oglądać wyłącznie w akwarium, a tam to normalka, z każdym krokiem w morze objawia się naszym oczom kolejny gatunek.

Za parę dni Boze Narodzenie, w Polsce mróz i śnieg, a my opalamy się w gorącym słońcu Afryki. Wycieczka dobiega końca, kończy się nasza egipska przygoda, ale w pamięci zostaną te wszystkie wspaniałe miejsca. To prawda, że jak ktoś raz pojawi się w Egipcie pragnie tam wrócić ponownie, z nami też tak jest i z pewnością za jakiś czas znów tam pojedziemy.

Dzień 15

To już ostatnie godziny na ziemi egipskiej. Pakujemy nasze rzeczy. Koło 12 przyjeżdża po nas bus, który ma nas zawieźć na lotnisko w Sharm el Sheikh. Na lotnisku idziemy na odprawę bagażowo-paszportową, musimy przejść przez bramki wykrywające metale.

Tutejsze lotnisko jest większe i nowocześniejsze od tego w Hurghadzie. Czekamy jeszcze może z godzinkę i możemy wsiadać do samolotu. Po starcie widzimy pod nami półwysep Synaj i otaczającą go rafę koralową. Po mału żegnamy się z Afrykańskim lądem. Szkoda, że to tak szybko minęło, ale co dobre zawsze szybko się kończy. następny artykuł ...

 

Zobacz także: Galeria Zdjęć, Filmy, Książki, Wycieczki


Drukuj | Wyślij | Stronę odwiedziło: 2028 osób |