Włochy 2005 - część 4

Ostatnie dni wycieczki do słonecznej Italy. W piątym dniu czeka nas zwiedzanie Rzymu. W planach była papieska audiencja generalna, ale niestety papież wyjechał na wakacje. Do odwiedzenia mamy ciekawe miejsca, między innymi bazylikę na Lateranie. Dzień 6 poświęcony jest w całości Florencji - niezwykłe miasto.

Dzień 5

Wstajemy wcześnie i jedziemy do centrum Rzymu. Nasz dzisiejszy pobyt w Rzymie jest dużo krótszy niż w dniu poprzednim, gdyż po południu udajemy się do hotelu w okolice Florencji. Nasze zwiedzanie ropoczynamy dzisiaj również od Watykanu. Nie ma audiencji generalnej, więc plac św. Piotra jest dosyć pusty i można jeszcze porobić trochę pamiątkowych zdjęć. Korzystamy z okazji aby wysłać kartki pocztowe z pieczęcią poczty watykańskiej. To będzie doskonała pamiątka dla naszych znajomych i rodzin do których te kartki wysyłamy. Kupujemy również małe pamiątki, są to przeważnie różańce watykańskie. Można także zamówić sobie specjalne błogosławieństwo papieskie.

Udajemy się pieszo do bazyliki św. Jana na Lateranie. Jest to katedra biskupa Rzymu. Lateran początkowo był siedzibą kolejnych papieży. To tutaj w 1300 roku papież Bonifacy VII ogłosił po raz pierwszy jubileusz Roku Świętego. W 1308 roku Lateran został spalony i ograbiony, dlatego papież Grzegorz XI przeniósł siedzibę papieską na Watykan.

Fasada głównego wejścia do bazyliki została zaprojektowana w XVII wieku przez Alessandro Galilei w stylu klasycznym (ukończono ją w 1733 roku).

Na Lateranie znajduje się równie ciekawa budowla jak sama bazylika, czyli Sancra Sanctorum - kaplica San Lorenzo. Jest to dawna kaplica papieska w której znajduje się obraz Chrystusa Acheropita. Zgodnie z legendą malować go zaczął św. Łukasz a ukończyli aniołowie. Widoczny jest przez okratowane okienko, do którego prowadzą Święte Schody - Scala Santa. Zostały przywiezione z Jerozolimy do Rzymu w 326r. przez św. Helenę. Zgodnie z legendą pochodzą z pałacu Poncjusza Piłata i po nich wchodził Jezus Chrystus. Kaplica San Lorenzo, w której obecnie znajdują się schody został zbudowany w XVI wieku na polecenie Sykstusa V. Obecnie schody pokryte są drewnianą okładziną i wolno nimi wchodzić tylko na kolanach. Obok znajdują się dwie inne klatki schodowe, z których można korzystać bez umartwiania się.

Na placu San Giovanni na Lateranie znajduje się najwyższy z 13 egipskich obelisków. Ma wysokość 13 m (z cokołem mierzy 47m). Początkowo stał przy Circus Maximus, ale papież Sykstus V polecił przenieść go właśnie w obecne miejsce.

Po zwiedzaniu Lateranu udajemy się na przystanek metra, aby opuścić centrum Rzymu. Znów jedziemy metrem na rzymskie przedmieścia, gdzie już na nas czeka autokar. 

Autokar stoi na parkingu położonym koło przystanku metra, więc wsiadamy i ruszamy w drogę - do słonecznej Toskanii. Jedziemy przez malownicze wyżynne okolice. Jest lipiec, więc co jakiś czas możemy oglądać okwiecone pola - maki, słoneczniki. Widoczki jak z pocztówki.

Wieczorem docieramy do hotelu w małej miejscowości znajdującej się nieopodal Florencji. Okolica piękna, wokół otaczają nas góry. Po krótkiej przerwie na odpoczynek mamy kolację, a potem już we własnym zakresie organizujemy sobie wieczór. A jest ku temu okazja, gdyż jedno z małżeństw obchodzi rocznicę ślubu. Cała wycieczkowa brać nieźle się ubawiła, zrobiliśmy kolejne pamiątkowe zdjęcia. To nasz ostatni nocleg na włoskiej ziemi, kolejną noc spędzimy już w autokarze w drodze do Polski.

Dzień 6

Rano pakujemy się i idziemy na śniadanie. Po śniadanku ruszamy do Florencji. Nasz pierwszy punkt programu na dzisiaj to taras widokowy z którego rozpościera się przepiękna panorama na całe miasto.

Początki Florencji sięgają czasów Juliusza Cezara i z tego czasu pochodzi zachowany do dziś szachownicowy układ ulic. Początkowo w czasach Cesarstwa Rzymskiego Florencja była ośrodkiem handlu i rzemiosła. W XI wieku oprócz rzemiosła i handlu rozwinęło się tutaj sukiennictwo a później jedwabnictwo. W XIII wieku powstają tutaj pierwsze domy bankowe, a w 1252 roku rozpoczęto bicie złotych monet - florenów, które szybko stały się główną monetą Europy. Florencja to było również miasto wielkich artystów. Mieszkali i pracowali tutaj między innymi : Brunetto Latini, Dante Alighieri, Giottto di Bondone, Arnolfo di Cambi, Leonardo da Vinci czy Michał Anioł.

Taras widokowy opuszczamy na piechotę i udajemy się do centrum miasta. Pierwsze kroki kierujemy do kościoła Santa Croce - św. Krzyża. Budowa tego kościoła została rozpoczęta w 1294 roku a ukończona w 1442 i konsekrowana w 1443r. W XV wieku dobudowano nowe kaplice i dziedziniec klasztoru (według projektu Filippo Brunelleschi). Całą posadzkę bazyliki pokrywają kamienne płyty nagrobne. Kościół Santa Croce stał się miejscem spoczynku wielu sławnych ludzi. Są tutaj pochowani : Michał Anioł, Dante Alighieri, Galileusz, Gioacchio Rossini, Niccolo Machiavelli, Leonardo Bruni, Charlotte Bonaparte (córka Józefa Bonaparte). Neogotycka fasaada kościoła została wykonana dopiero w XIX wieku. Została ona zrobiona z trzech kolorów marmuru : białego, zielonego i różowego.

Z kościoła Santa Croce idziemy na Piazza della Signiora, przy którym znajdują się : Pałac Vecchio, fontanna Neptuna i Dawid - kopia rzeźby Michała Anioła (oryginał został przeniesiony do muzem). Najważniejszy obiekt na tym placu to oczywiście pałac Vecchio. Zaprojektował go Arnolfo di Combio w kształcie masywnego bloku na planie czworokąta. Trzykondygnacyjną budowlę zdobi charakterystyczna , wysoka na 94m wieża z tarasem. Budowę pałacu rozpoczęto w 1299r. Początkowo Pałac Vecchio był siedzibą republiki florenckiej, w okresie późniejszym pełnił funkcję ratusza.

Piazza della Signoria otoczony jest szeregiem pałaców wraz eksponowanymi tutaj rzeźbami, tworzy urbanistyczny kompleks często odwiedzany przez turystów.

I kolejny etap zwiedzania Florencji to Most Złotników - Ponte Vecchio. Jest najstarszym z florenckich mostów. Został zbudowany z kamienia w latach 1335-1345 w tym samym miejscu gdzie został postawiony pierwszy drewniany most już w okresie starożytnego Rzymu. Zbudowane w czasach późniejszych kolejne 2 mosty zostały zniszczone w wyniku powodzi w latach 1117 oraz w 1333. Jest to zatem już czwarta konstrukcja łącząca oba brzegi rzeki Arno w tym samym miejscu. Co ciekawe Ponte Vecchio ocalał jako jedyny ze wszystkich florenckich mostów w czasie II wojny światowej. Niemcy  nie zdążyli zdetonować ładunków wybuchowych którymi zaminowano most. Konstrukcja mostu złożona jest z 3 przęseł podpartych masywnymi filarami. Po obu stronach mostu już w XIV w. zbudowano niewielkie budynki. Początkowo mieściły się tam sklepiki rzeźnicze, a w XVI w. zamieniono je na warsztaty i kramiki rzemieślików, wśród których przeważały sklepiki złotników. Nad kramami architekt Giorgio Vasari poprowadził korytarz, który łączy Pałac Vecchio z Pałacem Pitti. Dzisiaj również są tutaj liczne sklepiki z pamiątkami, ale przede wszystkim liczne sklepiki z wyrobami ze złota. Urocze miejsce.

Z Ponte Vecchio idziemy do Katedry Santa Maria del Fiore - Duomo. Została ona wybudowana na miejscu wcześniejszego kościoła katedralnego Santa Reparta z IV wieku. Prace nad budową katedry powierzono Arnolfowi di Combio w 1294r. Po jego śmierci pracę kontynuowali Giotto, Andrea Pisano i Francisco Talentini. Na projekt i wykonanie kopuły katedralnej ogłoszono konkurs, który wygrał Filippo Brunelleschi. Kopuła Brunelleschiego stanowiła nowatorskie rozwiązanie architektoniczne, które do dziś wzbudza podziw wśród inżynierów i oczywiście turystów. Kopuła zbudowana jest z dwóch warstw, a pomiędzy nimi znajdują schody, którymi można wspiąć się na szczyt kopuły.

Fasada bazyliki została zaprojektowana i wykonana w stylu neogotyckim. Do jej wykonania użyto trzech kolorów marmuru :białego, zielonego i różowego. Kolorowy kamień ułożono w geometryczne wzrory.

Tuż obok bazyliki znajduje się kolejna znana budowla - Baptysterium. Jest to najstarsza budowla na Piazza San Giovanni. Baptysterium zostało zaplanowane jako budowla centralna na planie ośmioboku z półkolistą dobudówką (absydą). W okresie romańskim została przebudowana uzyskując zachowany do dnia dzisiejszego wygląd. Ściany zewnętrzne zostały pokryte okładziną z białego i zielonego marmuru. Budynek pokrywa namiotowy dach z 1128r. Do wnętrza prowadzi troje drzwi z brązu : od południa dzieło Andrea Pisana, ozdobione scenami z życia św. Jana Chrzciciela, od północy dzieło Lorenzo Ghiberti ozdobione scenami z Nowego Testamentu i od wschodu najbardziej znane - Drzwi do Raju, wykonane również przez Lorenzo Ghiberti, które zdobi 10 scen z Starego Testamentu oraz postacie biblijne i artystów żyjących w czasach twórcy. Drzwi przez stulecia pokryły się czarną warstwą patyny. Zdjęto je w celu odnowienia a w wejściu umieszczono wierną kopię. Oryginał znajduje się obecnie w Museo dell'Opera del Duomo.

I ostatnia z najsłynniejszych budowli przy Piazza San Giovanni to Dzwonnica Giotta. Została zaprojektowana przez Giotto na planie kwadratu o boku długości 16m. Rozpoczętą budowę przez Giotta w 1334 r. kontynuował po jego śmierci Andrea Pisano, a po nim pracami kierował Francisco Talenti, który wieżę ukończył. Cała budowla ma 84m wysokości. Jej elewacje zostały obłożone kolorowymi płytami mamuru : białego, różowego i zielonego. Dzwonnica podobnie jak i kopuła bazyliki górują nad panoramą Florencji i stanowią jej charakterystyczny element.

We Florecji dostaliśmy trochę czasu na fotografowanie i zakupy, z czego oczywiście skorzystaliśmy ochoczo. Nawet było trochę przymiarek włoskich ciuszków w maleńkich sklepikach, co oczywiście najbardziej podobało się żeńskiej części wycieczkowiczów.

Gdy już nasza grupa zebrała się o wyznaczonej porze obok bazyliki - Duomo, udaliśmy na przystanek autobusowy, gdyż tym razem na przedmieścia miasta mieliśmy dotrzeć właśnie autobusem. Nie trzeba było długo czekać, wsiedliśmy wszyscy swobodnie do autobusu i po jakiś 15 minutach znaleźliśmy się na miejscu gdzie już czekał na nas autokar.

Jest już późne popołudnie gdy wyruszamy w drogę powrotną do Polski. Na teren Austrii wjeżdżamy już ciemną nocą, więc niestety znów nie było nam dane przyjrzeć się bliżej tutejszym krajobrazom. Na granicę austriacko-czeską dojeżdżamy o świcie. Znów jesteśmy w znanym już Znojmo, gdzie można sobie chwilę odpocząć, zjeść śniadanie i zobaczyć jak wygląda kompleks handlowo-rozrywkowy w świetle dnia. A w dzień wygląda równie interesująco jak nocą, z tym że oczywiście możemy zobaczyć o wiele więcej szczegółów i zrobić ładniejsze zdjęcia. Przez Czechy podróż nie trwa długoi. We wczesnych godzinach popołudniowych jesteśmy już w Katowicach, w których żegnamy się z większością wycieczkowiczów. W Katowicach przesiadamy się na busik, którym dojedziemy już do naszego rodzinnego miasta.

Skończyła się włoska przygoda, pełna pięknych i niezapomnianych widoków, zabytków. A w mojej pamięci chyba najbardziej utkwiło te kilka minut spędzone przed grobem Jana Pawła II. pierwszy artykuł ...

 

Zobacz: Galeria Zdjęć z Włoch, Filmy z Włoch, Zdjęcia satelitarne